Aż tyle, bo od września 2006r. szmat czasu minął, kilkaset notek się pojawiło. Dalej nie chcę tego na siłę ciągnąć, przenoszę się na soup.io. Idealna forma, bowiem na długie eseje już nie mam czasu, natchnienia brak, a taki miniblog jest dla mnie na obecną chwilę idealny. Nie sądzę, bym jeszcze kiedykolwiek tu wrócił. Bloga nie usuwam, niech dla potomnych będzie, a i ja czasem pewnie wspomnieniami się porozkoszuję. Jakby ktoś zainteresowany był:
http://mariusz.soup.io